Matka Boża przychodzi bardzo wolno. Teraz krąg światła formuje się bardziej intensywnie. Była ubrana, jak zawsze, w białą suknię, w ręce trzyma różaniec koloru jasnoniebieskiego i na głowie nosi otwartą złotą koronę ze szmaragdami. Nowy krąg światła tworzy św. Józef, a teraz ostatecznie przychodzi archanioł Michał. Za archaniołem Michaelem unosi się duża grupa aniołów. Są to wszyscy aniołowie stróże, bo dziś jest święto aniołów stróżów. Teraz lecą dalej, dalej, dalej, jeszcze dalej, nawet dalej. Jeszcze nie są nad kaplicą. Teraz są nad kaplicą. Teraz klękają, pozdrawiają nas i błogosławią nam. Wszyscy klęczą, bo w kaplicy jest świętoświętych.
Matka Boża mówi: Tak, ja, wasza najdroższa Matko Boża, chcę dziś powiedzieć do was kilka słów na ten niedzielny dzień, w święto aniołów stróżów. Dostałeście dziś rano długość listu od Ojca Niebieskiego, więc dodam tylko kilka słów.
Ja, wasza najdroższa Matko, zawsze pilnuję tego domu wraz ze św. Józefem i archaniołem Michaelem - widoczna dla ciebie, moje ukochane dziecko, nie dla innych. Powinno to też wrócić na Internet dziś, bo jest tak ważne dla ludzi, że niebo jest z wami, że nie opuszcza was w tej wielkiej trwale. Nie masz tych pokazów dla siebie, ale dla innych, aby mogli dowiedzieć się o tym wielkim cudzie, że tutaj w Allgäu istnieje dom, nad którym Matka Boża ukazuje się codziennie i Ojciec Niebieski nazwał ten dom Domem Chwały, żeby wielu ludzi otrzymywało dzienne łaski przez Świętą Ofiarę Mszy o 10:00, także poprzez godzinę miłosierdzia, którą trzymasz codziennie w Kaplicy Łaskawosti o 15:00. Stąd też dają się wiele łaszek. O 19:00 jest tu ponownie adoracja. Ksiądz również przekazuje to błogosławieństwo z okna kaplicy do wszystkich ludzi tutaj w Mellatz. Powinni czerpać z tych promieni łaski, które ja, matka niebieska, im daję. Pokazy są też codziennym darem i także różaniec, który modlisz się codziennie, bo jesteś w miesiącu Różańca, październiku.
W przyszły piątek obchodzicie święto różańca. Wtedy ja, jako Błogosławiona Matka, wypowiem się, a będzie to także przed domem. Dla ciebie jest to wielkie święto, że czcisz mnie jako Niebiańską Matkę. Za to cię dziękuję, bo te łaski są niezmierzone wielkie. Wiele osób już nie wierzy, szczególnie nie we Mnie, Niebiańskiej Matce. Mogłyby otrzymać tak wiele łask, ponieważ jestem Pojednawcą wszechłask i chcę pomóc tym ludziom w ich obecnym cierpieniu. Najbardziej chcę stać przy księżach, Moich synach kapłańskich, którzy już nie wierząc w Błogosławione Sakrament Mego Syna Jezusa Chrystusa ani Go nie czczą.
Wierzycie i ufajcie głębiej łaskom, które Niebiański Ojciec daje cię dziennie. I ja mogę je dać wam. A tak błogosławię was tym wieczorem imieniem Ojca i Syna i Ducha Świętego. Amen.
Teraz widzę piękną Matkę Bożą, Cudowną, tak piękna jest ona. Zawsze mam wrażenie, że staje się coraz piękniejsza. Nie można cię opisać. Teraz wszyscy ciągną w prawo, Błogosławiona Matka ciąga do przodu, kilka aniołów też, potem przychodzi św. Józef, następnie św. Michał Archanioł i duża grupa anielskich strażników. Koło światła staje się coraz słabsze. Teraz obracają się raz jeszcze i żegnają. Teraz już nie są widoczni. Szkoda! Było tak pięknie.