Zbawicielu, chciałabym powiedzieć najpierw wszystko to, że jesteś w największej agonii i że chcesz z nami dzisiaj mówić, że tak raniony zostałeś, że prawie nie możesz tego wytrzymać. Zbawicielu, jestem tu dla Ciebie. Chciałabym Ci pocieszyć w moich cierpieniach, które mi pozwoliłeś na trzy choroby, które dałeś mi z wielkiej miłości. Ale nie mogłem je całkowicie zaakceptować. Buntowałam się. Tak bardzo cierpiała, że serce me moje krzyknęło, nie tylko przez swoje cierpienia, ale przez to, co dzieje się w Twoim Kościele, między Kurią i biskupami oraz księżmi. Zbawicielu, odpuść im, bo nie wiedzą, czego czyną. Wyzwól ich z tego złego i już więcej ich nie prowadź na pokusę.
Tak, drogi Zbawicielu, Ojcze nasz jest taki, jak się modli: 'I nie wódź nas na pokuszenie', mówisz. Możesz nas wprowadzić na pokuszenie. Możesz. Jesteś Wszechwiedzący, WSzechnajmocniejszy i WSzechmogący. Dziękujemy Ci za to dziś dałeś nam.
Możemy ponownie i znowu podziękować za tę Świętą Mszę Ofiarną, którą dzisiaj mogliśmy odprawić. My, mała grupa, której wybrałeś i która chce trwać w wierze, daj nam Ducha stałego, Ducha siły, Ducha miłości, Ducha wierności oraz Ducha wytrwałości i bojaźni Bożej. Niech Twoja łaska przepływa nad nami. Niech pozostaniemy zanurzeni w Twojej cennej Krwi, którą dzisiaj ponownie rozlałeś na wszystkich ołtarzach ofiarnych, tylko tam, gdzie odprawiana jest Święta Msza Ofiarną i nie przy stółkach mielenia, które odrażają Cię. Tak, że chcesz je (symbolicznie) zbić w gruzy.
Kocham Cię, Panie Jezu Chryste! Chcę być dla Twojego pocieszenia. To wiesz. Ale jestem słabą osobą. Chcę być Twym małym narzędziem i chcę przekazywać Twoją miłość. Nawet jeśli często nie udaje się, odpuść mi znowu i znowu. Można do Ciebie podchodzić w Świętym Sakramencie Pokuty. Można Cię przyjmować. Można Cię kochać w swoim sercu, bo Trójca mieszka tam. On ze mną komunikuje się, moim Zbawicielu. Nigdy miłość w mojem sercu nie była tak wielka jak dzisiaj. Wylałeś te strumienie łaski. Twoja najdroższa Matka i moja najdroższa Matka, którą dałeś mi jako Niepokalaną Odbiorczynię, ta Matka pozwoliła tej miłości głębiej przepływać do mego serca. Dziś, w ten dzień, zniknęły moje strachy. Za to Ci dziękuję. Ale te cierpienia będą musiały trwać dla zbawienia księży.
Daj mi siłę wtedy, kochany Zbawicielu, jeśli wydaje się za trudne. Pomóż mi nieść krzyż. Ty zawsze jesteś tam. Nigdy nas nie opuszczasz. Niezależnie od tego, czy zostaniemy rozczarowani, ty jesteś tam. Chcesz nas chronić. Chcesz być z nami. Twoja miłość jest niewymierna. Nigdy nie będziemy mogli jej zrozumieć, bo jest za wielka, aby ją pojmować. Amen.
Teraz mówi Jezus Chrystus: Ja, wasz najdroższy Jezus Chrystus w Trójcy, posłuszny woli Ojca, mówię dzisiaj przez moją chętną, posłuszną i pokorną narzędzie i córkę Annę. Ona jest całkowicie w mojej woli i mówi tylko słowa, które pochodzą od Mnie w Trójcy.
Dzisiaj mój Niebieski Ojciec pozwolił mi mówić do was, ponieważ żyję w posłuszeństwie, aby mówić do was, bo dzisiaj jest piątek, a w piątek zostałem ukrzyżowany.
Moje ukochane dzieci, i wy idziecie razem z tym Drogi Krzyża dziś o tej porze. Moje Święte Serce, Serce Jezusa, zostało ponownie przebite dzisiaj lancą. Którymi, moi dzieci? Nie od was. Wy jesteście tutaj, aby mnie pocieszyć. Było ono przebite przez moich kapłanów. Dlatego powiem wam trochę o tym, co oznacza kapłan, który celebruje moją Świętą Ofiarę w osobie Chrystusa Persona Christi. Czy on nie otrzymał największego: kapłaństwa? Czy ono nie jest tak wysoko wyniesione ponad anioły, nad Matkę Bożą, ponieważ kapłan może mnie przekształcić w swoich rękach, Mnie, Jezusa Chrystusa, Syna Bożego. I On przychodzi do was podczas każdej Świętej Mszy ofiary. Łączę moje Boskie Serce z twoim sercem i tym najdroższej Matki, ponieważ pragnę, aby ona była ze mną zawsze. Cierpiała największe cierpienia ze mną na Drogi Krzyża do Golgoty. I tak też wasza najdroższa matka, którą wam dałem, będzie kontynuować wspinanie się po tej Drogi Krzyża do Golgoty. Krok po kroku towarzyszyć ci, ponieważ czas jest spełniony.
Jeden widzący wystąpi przeciwko drugiemu i wstanie. Czułeś to dzisiaj, moje małe dziecko. Doświadczyłaś, że widzący, którego wybrałem, nie wierzy w moje słowa i tłumaczy moje prawdy. Jest to bardzo smutne dla Mnie, Zbawiciela, ponieważ ich wybrałem.
Ja, Jezus Chrystus, wydam swój zapach kiedy chcę. I mogę zabrać ten zapach kiedy tylko chcę. Żadzę, aby ta moja mała służąca kontynuowała iść moją drogą. Daję jej siłę, Ja, Jezus Chrystus. Wie, że stanie się słabsza i jeszcze słabszym. Ale moja miłość i moja boska siła będą litościwe do niej, ponieważ pozwala na to, aby ta miłość przepływała przez jej serce. Daleko, bardzo daleko otworzyła drzwi swojego serca. Nie chcę cię nazywać po imieniu w Internecie, kochana mała służąco. Wieś, że jesteś myślany.
Tak, co oznacza kapłan? Kapłan kładzie się na ołtarzu ofiary. Ofiaruje siebie ze Mną na tym ołtarzu. Ofiarowuje się mojemu niebiańskiemu Ojcu. Tak to znaczy kapłaństwo. A co oznacza kapłaństwo w życiu? Być sługą wszystkich. Wykonawać pokorę w najwyższym stopniu. Pokora jest ważna. Bo, jak wiecie, Moje dzieci, duma wszedł do tych kapłanów, zły duch, bezduchowy. I to szaleje w parafiach i kościołach modernizmu. On jest obecny.
Czy nie powiedziałem, "Jeśli uderzysz mojego pastora, stado rozproszy się"? A teraz jest czas, gdy moje stada są rozsiane. Nie mają pastora, który oświeciłby ich, kierował prawdą. On prowadzi ich w herezji, w modernizmie. Ale chcę, aby Moja Święta Ofiara była obchodzona na całym świecie. Wtedy, gdy czas się spełni, to stanie się. Bo, jak wiecie, Moj Niebiański Ojciec położy ręce nad tą Świętą Ofiarą. On ofiaruje Mnie jako Swego Syna na ołtarzach za grzechy całej ludzkości. Ja odkupiam was, Moj Niebiański Ojcu, i chcę pojednać ludzkość z Tobą, drogi Niebiański Ojcze. Tak mówię ja, Jezus Chrystus, do mojego najdroższego Niebiańskiego Ojca w Trójcy.
Tyle miłości dałem wszystkim kapłanom, których wybrałem, którym powierzyłem, których konsekrowałem. Czy dzisiaj jeszcze są świadomi słów, które mówili podczas konsekracji? Czy ciągle mówią tak na to kapłaństwo dziś? Czy nie zdjęli już swoich szat kapłańskich? Czy nie odwrócili się już od świata? W największej brudzie i w największych sakrilegiach, których sobie nawet nie możecie wyobrazić, Moje dzieci, są moi pastorzy i także główni pastorzy. Muszę tam cierpieć jako wasz drogi Pan Jezus Chrystus? Ja nadal oddaję się Mojemu Niebiańskiemu Ojcu dla tych kapłanów, dla tych głównych pastorów oraz dla Mojego głównego pastora, który nie chce ogłaszać prawdy i jest od niej odciągnięty.
Oddaj się całkowicie Mnie, Moj wybrany Najwyższy Pastorze, w pełnej poddaniu. Ofiaruj Mi swoje życie. Tak chcę. Wieć, że Kościół opiera się na fałszywych doktrynach i że przyczyniłeś się do tego, wchodząc do meczetu, aby sprzedać tę katolicką wiarę. Jeszcze nie ogłosiłeś Motu Proprio ex cathedra. Pozwoliłeś głównym pastorom prześladować cię i ignorować cię, a oni kierują tobą. To nie ja mogę prowadzić ciebie, ale twoi główni pastorzy. Czy to jest prawda, ukochany Najwyższy Pastorze, Moj ukochany Święty Ojcze, Moj Wiktor na ziemi, Następca Piotra? Czyż św. Piotr nie cierpiał wszystkiego dla tego urzędu. Patrz na niego, ukochany Święty Ojcze! Chcę od ciebie wszelkiej odwrotnosci.
Patrzcie, moi ukochani wierni, jak możecie mówić, że Święty Ojciec również to robi? Dlaczego mowicie takie słowa? Wiecie, że jeśli Święty Ojciec, Moj Świety Ojciec, nie obchodzi tej Świętej Ofiary Mszy w Rytusie Trydentyńskim, rozpowszechnia fałszywą doktrynę, ponieważ ogłosił Motu Proprio i pozwala na to, aby nie było ono wprowadzane w życie. On jest Mojem Świetym Ojcem, moim przedstawicielem na ziemi. Wybrałem go. I pragnę od niego, żeby mi posłuszny był a nie swojemu naczelnemu pasterzowi.
Wszystko musi się zmienić w Mojej Jedyniej, Świętej, Katolickiej i Apostolskiej Kościele. Ja, Jezus Chrystus, cierpię nieludzko, nieludzko w duszach tych kapłanów, nieludzko chciałem bym podkreślić jeszcze raz. Ta brudy, którą na mnie wylawiają, jak się z mną kpią, jak mię znieważają i jak zniszczają Moj Świety Kościół, to jest największe złe. To już nie jest kościołem Jezusa Chrystusa. To już nie jest jedynym, świętym, katolickim i apostolskim kościołem, w który można wierzyć.
Moi ukochani, którzy jesteście w Mojej sukcesji, wytrwajcie! Bądźcie odważni i pozostawajcie w Bożej Siłe! Zostaniecie umocnieni, szczególnie ty, moje małe dziecko. Nie bój się! Musisz znosić najcięższe cierpienie. Tak, Ja, Jezus Chrystus, byłem z wami. Nie czuliście Mnie. Czułeś też porzucenie i smakowałeś cierpienia. Wie, że często wydawało się ci za trudne, aby dalej nosić ten krzyż. Patrz na Moją Jedyną, Świętą, Katolicką Kościół i będziesz mógł kontynuować znoszenie tego cierpienia. Tylko w miłości, tylko w mojej łasce możesz to zrobić, nie według swojej ludzkiej dyskrecji. Pozostajesz słabym człowiekiem. Kontynuuj praktykowanie pokory. Dlatego kocham cię.
Tak, moi dzieci, jest dla was długa i kamienista droga, Moje pozostałe małe stado. Jesteście tam dla zbawienia duszy, dla zbawienia duszy, które nie chcą wierzyć, które nie chcą kochać mnie i kontynuują się z mną kpią. Jesteście tam dla kapłanów, aby ich uratować. Jeśli kapłan wejdzie do otchłani, to jest bardzo wielka klątwa dla wszystkich was. To jest złe tego kapłana, który nie wierzy moim słowom.
Ty, Moje księża, Moje naczelni pasterze i ty, Moj naczelnym pastorem, bardzo dobrze wiecie, że te słowa nie mogą pochodzić od Mych małych dzieci. Cierpi dla was w swoim sercu. Ja cierpię w nim. Tak, ona nosi niemierzalne męki dla was, abyście byli uratowani. Modli się za was. Cierpi dla was. Noszi koronę ciernową dla was i również nosi ciężki krzyż każdej piątku, aby cię uratować. Kocha cię tak jak kocham cię. Bo jest miłością, jeśli ktoś modli się za swoich wrogów i nie pogardza nimi, jeśli cierpi te nienawiści i kpiny w miłości Chrystusa i cierpliwie wytrwala. A moje małe dziecko robi to.
Wróćcie, moi ukochani pasterze! Zwracaj się, mój ukochany Najwyższy Pasterz! Odbij Vatican II. Jest to wymagane. Wierz mi! Możecie to zrobić! Ostatecznie jestem waszym niebiańskim ojcem. Czyżby nie mogłem was wsparć? Czyżby nie kochał was całym sercem? Czyżby nie przyjął was w moje ramiona, gdy to uczynicie? Czy będziecie się bać ludzi, jeśli tego nie chcę? Czyżby nie byłem dla was Bogiem wszechmogącym, wielkim i wszystko-wiedzącym? Czyżby nie zrobiłem wszystkiego dla mojego Najwyższego Pasterza? Bądźcie mi posłuszni. Jestem z wami i kocham was. A szczególnie kocham was w sercu, które jest poświęcone Mi, szczególnie dziś, w tę piątek, Piątku Świętego Serca.
Patrz na moją matkę. Patrz na jej płonące serce, płomień miłości, który ona ci pokazuje teraz. Niepokalane Serce Maryi z Płomieniem Miłości bije dla ciebie. Jest tam dla ciebie i kocha cię. Matka Boża kocha cię, prowadzi cię, kształtuje cię i nigdy nie zostawia cię samego ze swoją macierzyńską opieką.
A teraz Jezus Chrystus, Syn Boży w Trójcy Świętej, chce błogosławić, kochać, umacniać, wspierać i wysyłać do ciebie, Jezu Chryste, Synu Bożym w Trójcy Świętej, aby krzyknął moje słowa na świat: Moja prawda, nic poza moją prawdą! Twoja najdroższa Matka również błogosławi cię, jesteś także błogosławiony przez św. Józefa, św. Ojca Pio, Świątobliwego Ks. Arsena, jutro obchodzisz to święto i jesteś błogosławiony przez świętych na niebie, święte anioły, archanioły, cheruby i serafiny, w imię Ojca i Syna i Ducha Świętego. Amen. Bądźcie wytrwałymi, odważnymi i potężnymi w tej ostatecznej bitwie! Walcz z twoją najdroższą matką, która ze sobą rozbije głowę węża. Amen.